27 maja 2017

Proszę was o pomoc

Powiem teraz szczerze - tak naprawdę po raz pierwszy  w życiu powiem coś szczerze, bo niewiele mnie to kosztuje, a mogę wiele dzięki temu zyskać, ponieważ chce odmienić moje pieprzone życie.
Tak wiem, że szansa na to jest minimalna, bo nikt nie chce mnie zatrudnić, ale może się uda coś zmienić dzięki temu tekstowi.
 


Zdaję sobie sprawę, że wielu z was to oleje, ponieważ udarów dostałem z mojej winy - nie brałem leków na krzepliwość, ale dzięki narkotykom, które brałem udało mi się odwlekać je jak najdłużej.
Możecie mi nie wierzyć, ale sama lekarka od kardiologii to powiedziała, że, gdybym nie ćpał, to miałbym je w wieku 20 lat, a nawet wcześniej - ironia losu. 

Dobra, niewielu z was nie zna moją historię, więc postanowiłem, że najpierw wkleję kilka linków, aby wyjaśnić wam przez jakie jebane piekło musiałem przejść: 

http://hacerking.blogspot.com/2015/01/mamo-nie-pi.html

http://hacerking.blogspot.com/2015/02/spij-sodko-moja-dziecino.html

http://hacerking.blogspot.com/2015/07/zeby.html

http://hacerking.blogspot.com/2015/12/o-dziwo-przezyem.html

http://hacerking.blogspot.com/2016/02/pobiem-kobiete.html

http://hacerking.blogspot.com/2016/05/herbata.html

http://hacerking.blogspot.com/2016/06/moj-such.html

http://hacerking.blogspot.com/2017/05/chciabym-byc-penosprawny.html

Wrzuciłem kilka linków, abyście zobaczyli, że życie mnie nie rozpieszczało. 
Jeśli nie chcecie ich czytać, to w skrócie wam opowiem co przeżyłem: 

- Urodziłem się z wadą serca
- W wieku 6 lat uszkodzono mi słuch
- W wieku 11 lat umarła mi siostra z powodu błędu lekarzy w wieku 4 lat 
- W wieku 12 lat miałem operację na otwartym sercu 
- Od czasów śmierci siostry do 25 roku życia cierpiałem, a nawet nadal cierpię na depresję
- Całe życie byłem jebanym wyrzutkiem, ponieważ miałem problemy ze słuchem 
- W wieku 24 lat miałem udary, ponieważ nie brałem leków na krzepliwość krwi 
- Skoro nie mam już szansy na normalną pracę, to zacząłem się kształcić na dziennikarza 
- Czas dzisiejszy - mam rentę, ale matka zabiera mi połowę, więc dla mnie zostaje 400 złotych 

To wam nie wystarczy, to powiem wam, że w wieku 2013 roku miałem staż, a więc po raz pierwszy w życiu mogłem sobie kupić coś za swoje pieniądze.
Jeśli ciekawi was co to było, to odpowiem wam, że był to laptop, który po dziś dzień mi służy. 
Jeśli kogoś z was ciekawi, to dwa miesiące temu po raz pierwszy w życiu kupiłem, a tak naprawdę wziąłem sobie na raty nowy telefon, który w sierpniu będę musiał sprzedać, aby móc go spłacić. 

Dobra, a teraz czas dzisiejszy, czyli teraźniejszy - patrzę na i widzę, że taki #magicaldaniel oraz #mahonek dostają od was w chuj siana, bo was bawią, a, gdy ja proszę o drugą szansę, to jedyne co dostaję, to słowa typu - ty jebany ćpunie, to twoja wina, więc wypierdalaj itp. 

Tak wiem, że gdybym brał leki, to nie dostałbym udarów, ale nadal nie dostałbym pracy, ponieważ dla osób niepełnosprawnych w tym mieście nie ma jej. 
Tak więc, aby dostać pracę i być szczęśliwym musiałbym wyjechać do #poznan lub #wroclaw, ale nie mogę tego zrobić, bo sama renta wystarczy tylko na pokój, a gdzie reszta? 
No właśnie, więc siedzę w tym mieście i marzę o tym, abyście dali mi szansę, bo chcę wyjść na prostą i być szczęśliwym. 
Może to głupie, ale ja chcę pracować i opłacać samemu rachunki, a nie żyć w tej ruderze, która zwie się pokojem 

PS Łapcie mój pokój, który musialem obkleić taśmą, aby dało się spać w nocy zimą. 

PPS Jeśli ktoś chce mnie wspomóc, to macie tutaj: 
Paypal - hacerking@gmail.com 
Mój numer konta - 68 1090 1157 0000 0001 2297 3330 



Good Night ;)

Chcesz być na bieżąco z moimi wpisami KLIKNIJ TUTAJ

5 komentarzy:

  1. Czy próbowałeś szukać pomocy w jakiś fundacjach lub opiece? Jest mi przykro jak to czytam że masz tak ciężko, niestety nie mogę ci pomóc finansowo bo sama nie pracuje. Na pewno są jakieś ośrodki, fundacje czy inne instytucje po za rządowe, które mógłby ci jakoś pomóc, może warto czegoś poszukać i spróbować się zwrócić do kogoś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, że starałem się samemu sobie poradzić z tym wszystkim, aby nikogo nie prosić o pomoc, ale niestety nie udało mi się więc złożyłem papiery o rentę i ją dostałem, ale to niewiele mi pomaga, a innych fundacji nie znam, więc wrzuciłem ten wpis z nadzieją, że ktoś mi pomoże.

      Usuń
    2. Będę trzymać kciuki za Ciebie oby Ci się w końcu ułożyło :)

      Usuń
    3. Kiedyś się ułoży, ale nie lubię tego etapu czekania :D

      Usuń
  2. Też bym Cię nie zatrudniła po Twoich durnych tekstach. Co do pisania - jesteś boleśnie przeciętny, skoro musisz rzucać mięsem i użalać się nad sobą by zyskać uwagę ludzi.

    OdpowiedzUsuń