Dla wszystkich, których zaniepokoiłem tytułem i doprowadziłem prawie do zawału, nie to nie jest koniec mego pisania, to jest wpis o czymś innym. Teraz pewnie sobie myślicie "Ty kurwa zjebie, przestań mnie tak straszyć, bo inaczej moja rodzina będzie musiała kupić trumnę dla mnie" Dobra przepraszam i obiecuję już tak nie straszyć
A o czym będzie wpis, o końcu, o tej jebanej pustce w sercu, gdy jakaś przygoda się kończy i powraca szara rzeczywistość i trzeba znaleźć coś by ją zapełnić.
Czemu o tym postanowiłem pisać? Ano dlatego, że skończyłem wszystkie siedem sezonów Californication i kurwa w sercu pojawiła się pustka, którą pewnie zagłuszę innym serialem, który nie będzie tak zajebisty, a który nie będzie miał tak zjebanego zakończenia.
Właściwie mój wpis można nie tylko odnieść do serialu, ale i miłości, czytania, gier i do oglądania zajebistego filmu. Nie, cofam to, nie można mojego wpisu odnieść do filmu, ponieważ, gdy oglądamy film nie jesteśmy w stanie się zżyć z bohaterem tak bardzo, że będzie nam go brakować, no i w filmie zawsze jest szansa na kontynuacje, na którą nie ma szans w innych wcześniej wymienionych przeze mnie przypadkach. Tak wiem może powstać kontynuacja książki, gry, ale wtedy traktujemy to jak oddzielną historię, która mimo, iż nawiązuje do poprzedniej części to jednak jest inna. Gdy kończy się miłość lub serial nie ma szans na kontynuacje, to jest coś czego nie zapomnimy i coś do czego będziemy wracać latami, ale to już nie wróci mimo, iż się ponownie zakochamy lub obejrzymy serial jeszcze raz, to i tak zostanie to przeszłością, która już się nie powtórzy. Już nie będziemy tego tak samo czuli, będzie to słabsze i mimo podobieństw nie będzie to tak zajebiste.
Dlaczego piszę, ze oglądanie serialu jest jak miłość, bo zżywamy się z bohaterem, którego utracimy, to jest niczym oglądanie starych zdjęć by przypomnieć sobie kogoś, kogo kochaliśmy i jedyną szansą by o tym zapomnieć jest pogodzić się z tym, a nie próbować zagłuszyć pustkę czymś może i fajnym, ale nie ma szans na ponowne czucie tego tak samo jak wcześniej .
Może i nie akceptujemy tego, ale nigdy nic już nie jest takie samo jak wcześniej, wszystko odczuwamy inaczej mimo, że jesteśmy szczęśliwi.
PS Kurwa, od pisania o serialu przeszedłem do miłości, ja to mam nawalone w głowie, ale prawdę jest, że serial to nie tylko historia, ale to także etap w życiu, który się musi skończyć, tak samo jest z miłością
Good Night ;)
Chcesz być na bieżąco z moimi wpisami KLIKNIJ TUTAJ
0 komentarze:
Prześlij komentarz