19 lutego 2015

Miłość to synonim słowa stagnacja


Miłość, jak to pięknie brzmi, motylki w brzuchu, rozmyślanie o drugiej połówce, tęsknota za nią/nim, podniecenie, szczęście oraz  stagnacja.

Czemu?
Ponieważ 99% zakochanych stoi w miejscu zamiast ruszyć ze swoim życiem.

Mówiąc wprost, miłość nas zatrzymuje, można wręcz powiedzieć, iż nas upośledza.
Smutne?
No niestety, ale z drugiej strony pokazuje jaka jest potęga on love.


Mam taką radę dla was, jeśli chcecie coś osiągnąć, to zapomnijcie o zakochiwaniu się.
Wątpię byście byli w tym 1% ludzi, których miłość stymuluje i jest dla nich muzą. 

Dla mnie najważniejsza jest stabilizacja życiowa i zawsze tak będzie, miłość to tylko dodatek do fajnej gry zwanej życie. 

Zgoda, bycie z kimś jest fajne i do tego te motylki w brzuchu oraz uczucie zapomnienia, gdy jesteście razem, niczym jakby cały świat przestał istnieć i zostaliście tylko wy, wpatrzeni w siebie jak ja w moje odbicie, gdy spoglądam w lustro. 


Kurcze, czemu nikt mnie nie zatrzymał, gdy piszę te słowa?
Przecież ja nie piszę o miłości, tylko o pierdolonym zauroczeniu, a to pokazuje, że nawet ja nie jestem nieomylny. 


Więc tytuł powinien brzmieć "Jaranie się miłością to pedalstwo, a zauroczenie, to ciota i chuj" 

Niby żartobliwie to napisałem, a tak naprawdę rozważam umieszczenie takiego tytułu, dzięki niemu miałbym szansę wywołać fejm  wśród romantyków, zauroczonych i gejów.

Good Night ;)


Chcesz być na bieżąco z moimi wpisami KLIKNIJ TUTAJ

0 komentarze:

Prześlij komentarz