4 lipca 2015

Zęby

Wielu z was będąc dzieckiem było wręcz  przymuszane do mycia zębów i mogę się założyć, że sądziliście, iż to głupi wymysł rodziców i nie musicie ich myć.
No cóż,  jak się okazuje z czasem ten ich zwykły kaprys staje się czynnością, którą należy wykonywać, bo inaczej z zębów zostanie gówno i  będzie wam się wstyd uśmiechać, a do tego nie będziecie mogli się rozkoszować jedzeniem. 



Ja niestety nie miałem tej "przyjemności" by być do niej przymuszony i płacę za to wysoką cenę. 
Gdy wy uśmiechacie się szeroko i bez grama wstydu, pokazujecie zęby innym ludziom,  to ja staram się za wszelką cenę mówić tak, by ich nie było widać.
Nie mówiąc już o tym, że mam dość spore problemy z przegryzaniem jedzenia. Wiem, że mógłbym je naprawić i zacząć wreszcie je myć, ale mam dentofobię przez, którą ponad 15 lat nie byłem u dentysty. 


Stójcie, to nie jest prawda, ponieważ zdarzyły mi się dwie prywatne wizyty spowodowane bólem, ale niestety  były to tylko dwa przypadki, przy których bałem się jak cholera.
W tamtym roku z powodu próchnicy pękł mi jeden z przednich zębów i widać to od razu, gdy otworzę buzię.
Przez kilka miesięcy nie robiłem sobie nic z tego, mimo iż było mi cholernie wstyd (i to jeden i chyba jedyny powód mego celibatu) jednak w tym roku postanowiłem, że pieprzę swoją fobię i zapiszę się do dentysty.
Ktoś z was mógłby pomyśleć, że dobrze zrobiłem i nawet ja bym tak pomyślał, gdyby nie męki przez jakie przeszedłem. 


Pierwsza dentystka mimo profesjonalnego gabinetu okazała się debilką jakich mało.
Nie dosyć, że zaplombowała mi zęba z przodu, tak iż owa plomba wypadła po tygodniu, to do tego wyrwała mi nie tego zęba, którego powinna.
Nie zrażając się tym postanowiłem poszukać innego specjalisty i powiem jedno. 

Takiego festiwalu bólu nie przeżyłem nigdy
Fakt znał się on na swojej robocie, ale stosował stare metody naprawy i powiem wam, że nie ma nic gorszego niż zimne powietrze wdmuchiwane w dziurę oraz zatruwanie zęba (jest to przestarzała metoda).

Nie powiem, naprawił mi 8 i dziękuję mu za to, ale tego bólu nigdy nie zapomnę.

Na dzień dzisiejszy mam cztery dziur, a do tego  w środkowym zębie przez którą czuję ogromny wstyd. 


Na początku wpisu wspomniałem, że ta głupota nie jest spowodowana tylko z mojej winy i co do tego nie mam żadnych wątpliwości, ponieważ jeśli rodzice nas czegoś nauczą za młodu, to w późniejszych latach trudno, a raczej cholernie trudno tego się oduczyć. Moi rodzice nie zaganiali mnie do mycia zębów i nie zaganiają moich braci.
Ja już poniosłem tego konsekwencję, dlatego starałem się przekonać ich do mycia, ale niestety poległem.

   
Gdybym mógł cofnąć czas, to myłbym te cholerne kły, bo nienawidzę tego uczucia wstydu jaki odczuwam wychodząc do ludzi oraz tego, iż nie mogę normalnie gryźć pokarmu.
Więc pamiętajcie, jeśli kiedyś będziecie mieć dzieci proszę was, a raczej błagam byście nakazywali im mycie sami-wiecie-czego.


Good Night ;)
Chcesz być na bieżąco z moimi wpisami KLIKNIJ TUTAJ

8 komentarzy:

  1. znalazłem Cię na wykopie, znam ten ból, ile masz lat, później jeszcze coś napiszę do Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 24 lata na karku i w chuj żalu do siebie, że zjebałem sprawę ;/

      Usuń
  2. U mnie to samo. Rodzice nie pilnowali, czy myję zęby, do dentysty nie prowadzili. Matka jeszcze mi pieprzy, że to przeze mnie nie chodziła ze mną do dentysty, bo raz ze mną poszła, to się bałam i powiedziałam, że nie chcę chodzić. Miałam osiem lat. :/ U ortodonty była ze mną raz jak miałam 10 lat i była szansa na aparat refundowany, ale potem zapomniała o tym i po aparacie. Teraz mam 19 lat, leczę zęby sukcesywnie, ale na aparat mnie nie stać. Jestem ogólnie atrakcyjną dziewczyną, mam ładną buzię, a nie mogę się nawet uśmiechnąć normalnie. To frustrujące.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej. Jestem w Twoim wieku i rozumiem Twój ból, chociaż ja urodziłam się z chorobą, deformacją. Dopiero niedawno moje zęby zaczęły wyglądać normalnie, ale liczę jeszcze z 1,5 roku, żeby je doprowadzić idealnie do takiego stanu, jaki chcę. Łącznie to 4 lata i 100k mniej... (operacje szczęki itd). Więc nie łam się!!! Wszystko jest do zrobienia. Tylko dużo to kosztuje:) Zbieraj na licówki, będzie dobrze, bo czasu już nie cofniesz - więc patrz w przyszłość :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Można powiedzieć, że jeszcze niedawno byłem w bardzo podobnej sytuacji. Dentofobia wygrała i 12 lat nie odwiedzałem dentysty. Jednego zęba nie mam, został sam korzeń który również niedługo idę wyrwać, i łącznie 5 zębów do leczenie plus 3 do kanałowego (gdzie jeden będzie sporym wyzwaniem dla dentystki). Jakiś czas temu znalazłem super pracę, kasy powoli coraz więcej, a z jedzeniem coraz gorzej. Zęby bolały, zgryz do bani, więc przełamałem się i poszedłem do dentystyki poleconej na wykopie, oczywiście wspomniałem o mojej dentofobii. Nawet nie wyobrażasz sobie jaką cudowną kobietę spotkałem. Gabinet słaby, bez żadnych wypasionych bajerów, ale dentystka mega!!! Już na pierwszej wizycie naprawiła mi zęba, oczywiście z takim znieczuleniem że kompletnie nic nie czułem. Następnie zleciła mi zrobienie zdjęcia i powiedziała, że będziemy walczyć. Trochę bałem się kanałowego, to poleciła mi koleżankę zajmującą się trudnymi przypadkami (zęby zepsute od wielu lat i korzenie się powyginały - masakra)... Tak czy inaczej jeden ząb naprawiony - poszło około 700zł... Czas na drugiego, poszedłem i dentystka rozwierciła go i chciała odbudować ale niestety dziąsła za bardzo krwawiły i dała sobie spokój, zamknęła tego zęba i zapisała na kolejną wizytę za 2 tygodnie z racji obciążenia terminów. Niestety zobaczyłem się z nią po paru dniach, ponieważ zamknela tego zęba tak szczelnie jak nigdy, te wszystkie bakterie zaczęły tam świrować i zrobił mi się ropień. Nigdy nie opiszę tego bólu słowami, ale możesz mi wierzyć, że to był najgorszy ból w moim życiu i całą twarz mi spuchła. Dlatego nie radzę doprowadzać zębów do aż takiego stanu.

    Serio, nie ma nic gorszego niż budzenie się z myślą: udało się w końcu iść do dentysty, ale super! A potem uświadamiasz sobie że to sen...
    Przede mną wiele godzin u dentystów i ortodontów, ale z nadzieją patrzę w przyszłość i tobie polecam to samo. I tak będziesz całe życie żałował, że dopiero teraz poszedłeś i tyle znajomości, sytuacji i pięknych momentów cię ominęło właśnie przez obniżoną samoocenę spowodowaną uśmiechem. WALCZ!!! Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz farta, bo możesz iść prywatnie :D
      Życzę ci, aby zęby zostały naprawione, bo ich wygląd najbardziej boli i wstyd się odzywać podczas rozmów.

      Usuń
  5. Nie rozumiem dlaczego wszyscy obarczacie winą innych a nie siebie? W pewnym wieku ma się już samoświadomość i poczucie obowiązku . Jak wytrzymywales uczucie nie mytych zębów zalepionych nalotem ? Samo to zmuszało mnie do umycia , to tylko dążenie do poczucia komfortu bo jeśli czysto to przyjemnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgodzę się z przedmówcą, nie pojmuję kompletnie tego obarczania winą rodziców za bycie debilem w kwestii dbania o zęby, które mamy jedne na całe życie. Nie wyobrażam sobie tego smrodu z ust, brudnego języka, kamienia i osadu, wdzierającego się pod dziąsła, umierającej miazgi zębów i całego tego spierdolenia. Chłopie, mam nadzieję, że rodzice chociaż nauczyli Cię podcierania dupy, bo można mieć wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń