Wybaczcie, że nie pisałem, ale nie mam o czym. Właściwie to mam, ale mi się nie chce, ponieważ bardzo dobrze wiem, że nigdy nawet grosika nie zarobię na takim pisaniu, więc odciąłem się od tego bloga (w przenośni) i piszę tylko na drugim, gdzie "recenzuje" filmy.
Dobra, czas już przestać pieprzyć o tym (bo nikogo o nie obchodzi) i czas się wziąć za temat o narkotykach i szczęściu.
Może jestem głupi, ale uważam, że ludzie potrzebują szczęścia, ponieważ inaczej będą jak zombie.
Niestety bardzo ciężko sprawić, aby się uszczęśliwić (bo trzeba czasu, pieniędzy, miłości itp.), więc ludzie wybierają drogę na skróty i zaczynają ćpać, ponieważ to ich uszczęśliwia (a ludzie wokół oddalają się od takiej osoby) i sprawia, że przestają martwić się o takie drobnostki jak praca, przyjaźń, znajomi itp.
Nie, nie uważam, że narkotyki to coś złego, ponieważ tylko idiota tak może powiedzieć (wszystko jest dla ludzi), ale wiem bardzo dobrze, że jeśli przeholujecie, to zatracicie się w nich i zostaniecie całkowicie sami.
I nieszczęśliwi, a zarazem szczęśliwi (tak, to ma sens, a przynajmniej ja tak myślę).
Zauważyliście, że najczęściej ćpają osoby, które są samotne, nieszczęśliwe i biedne?
Jeśli sadzicie inaczej, ponieważ są ludzie, którzy mają znajomych i "hajs", ale i tak ćpają, to powiem wam dlaczego tak jest.
Ćpają, ponieważ są nieszczęśliwi, ale ukrywają to, aby nikt nie zaczął użalać się nad nimi.
Naprawdę szczęśliwi ludzie praktycznie w ogóle nie ćpają, ponieważ nie potrzebują substytutu szczęścia, więc jedynie raz spróbują marichujany, kodeiny itp. i przestają, ponieważ to nie dla nich.
I wolą na trzeźwo cieszyć się życiem.
Cholera, ale szybko to napisałem i zajęło mi to tylko dwa miesiące, więc do zobaczenia za jakiś czas.
PS Skoro nie ćpam od wypadku, to oznacza, że jestem nieszczęśliwy, ponieważ często rozmyślam o tym
Goodbye ;)
Chcesz być na bieżąco z moimi wpisami KLIKNIJ TUTAJ

0 komentarze:
Prześlij komentarz