Marzenie ćpuna
Tak, wiem, że dzisiaj miało być o czym innym, ale mimo, iż miałem już większą część tekstu, to jednak postanowiłem go usunąć i zacząć od nowa, a w międzyczasie wpadł mi do głowy nowy pomysł i to go postanowiłem dzisiaj przedstawić.
Jeśli nie lubicie idiotycznych wywodów, ćpunów itp. to odradzam czytanie.
Z dnia na dzień będzie robiło się coraz cieplej dzięki czemu świat stanie przede mną otworem i będę mógł spacerować godzinami rozmyślając nad różnymi sprawami. Będę mógł także wrócić w swe ukochane miejsce i drzeć się do woli(Wierzcie mi, że nie ma nic lepszego by się pozbyć emocji złych)
siedzieć z piwem oraz podziwiać przyrodę.
Jednak nie o tym wam chcę opowiedzieć, zimą tamtego roku(Kurwa, zima nadal trwa przygłupie) obiecałem sobie, że gdy już przyjdzie wiosna, zarzucę narkotyk, wsiądę w autobus i pojadę do jakiegoś większego miasta by naćpany połazić wśród ludzi mając pewność, że nikt mnie nie rozpozna.
Tak kochani, moim marzeniem jest naćpać się i łazić po obcym mieście. Wiem, że to głupie, ale co ja na to poradzę, że lubię przygody? Fakt, mógłbym udać się tam na trzeźwo, ale wtedy byłoby nudno z tego względu, że znam to miasto w miarę dobrze, ponieważ rok temu jeździłem tam przez jakiś czas do pewnej dziewczyny i trochę je poznałem. Widzicie więc, że bez "czapy" to nie ma sensu.
Mam jeszcze jedno marzenie związane z przygodą, ale nigdy go nie spełnię, ponieważ jest cholernie ryzykowne. Wiele razy czytałem na forum dla ćpunów o ludziach którzy brali benzo, kupowali czteropak i film się im urywał, a oni odzyskiwali świadomość 30 km od domu będąc na totalnym zadupiu i nie wiedząc co odpieprzali. Powiem wam szczerze, że chciałbym takie coś przeżyć, ale problemem jest dostanie leku z grupy benzodiazepin, ale jeśli mi się uda jakoś wyłudzić lek z tej grupy, to wtedy Poznaniu przybywaj i mam w dupie co na opierdalam czy zgubię wszystkie pieniądze czy policja mnie aresztuje albo może nic się nie stanie.
Musiałoby być ciekawe wracać 100 km do domu bez grosza i zdać się na łaskę ludzi(Kurna, ale się rozmarzyłem)
Życzę wam miłego weekendu i do zobaczenia w poniedziałek
Goodbye ;) Chcesz być na bieżąco z moimi wpisami KLIKNIJ TUTAJ

Jednak okazjonalne przeglądanie kwejka potrafi podreperować wiarę w internety :).
OdpowiedzUsuńCiekawy blog i równie ciekawe marzenie :). Eksperymentowałam kiedyś, już nieco dawno z, jak to nazywasz, ćpaniem, milion rzeczy się zrobiło i wydarzyło, ale żeby pojechać gdzieś hen i być sobie anonimowym ćpunem w sumie nieznanym mieście, pewnie się gdzieś zgubić... tego nie zrealizowałam, a szkoda zapewne. Po zarzuceniu jakiegoś specyfiku gorzej mogłoby być z tą jazdą autobusem, gdyby tak nagle akurat wszystkim ludziom w okolicy wpadło do głowy do niego wsiąść i zapchać go sobą po sufit. wkręcenie sobie bycia makrelą, zamkniętą z innymi współmakrelami w puszce zwanej na trzeźwo autobusem chyba można śmiało nazwać bad tripem :)
Wpadnę tu jeszcze poczytać ;)
PS Z góry przepraszam za dwa posobne posty, czasem nie ogarniam tego XXI wieku i zawieszania się przeglądarki przy publikacji posta :)