Nastoletnie naiwność
Jako, że właśnie wróciłem z placu zabaw na którym byłem z najmłodszym bratem, to postanowiłem, że czas na wpis.
Jako, że mam 24 lata już od dawna nie ma we mnie naiwności o której wspominam w temacie.
Zapytacie pewnie, ale o co chodzi, o jakiej naiwności mówisz?
Chodzi mi o te złudne uczucie, gdy myślimy sobie, że jesteśmy wyjątkowi, że różnimy się od innych ludzi, że jesteśmy jedynymi w swym rodzaju. Ech, jak o tym piszę, aż się rozmarzyłem i chciałbym wrócić do tamtych chwil. Prawdą jednak jest taka, że każdy z nas jest praktycznie taki sam, nie ma ludzi wyjątkowych i jedynych w swym rodzaju. Jesteśmy tylko ludźmi i mimo, że nasze problemy mogą się wydawać wyjątkowe, to jednak uwierzcie mi, że w każdej sekundzie na świecie jest multum osób, które przeżywają dokładnie to samo.
Jako przykład niech posłuży pierwsza miłość. Ilu z was sądziło, że po pierwszym zerwaniu tylko wy czujecie taki ból? Przyznaje się bez bicia, że ja tak myślałem i właściwie to wystarczy do obalenia tezy wyjątkowości.
Druga naiwność, ilu z was wierzyło w to, że żyjecie mocno i umrzecie młodo? Dobra opuście te ręce i ja wtedy też to zrobię. Gdy dożyjecie do 30 zobaczycie jak głupie to się wydawało, ale każdy nastolatek to czuje
Trzeci przykład, a właściwie odpuszczę już podawanie ich i po prostu przejdę do rzeczy.
Jesteście tylko ludźmi i takie coś jak wyjątkowość nie istnieje, ponieważ w każdej sekundzie znajdziecie kogoś, kto ma te same problemy, uczucia, myśli jak wy.
Powiem szczerze, swoje przeszedłem i nadal przechodzę, ale oddałbym wiele by znów czuć się jedynym w swym rodzaju, ale niestety życie mnie nauczyło, że tak nie jest. Za wiele przeszedłem i dlatego muszę się z tym pożegnać, a właściwie już dawno to zrobiłem.
Goodbye ;) Chcesz być na bieżąco z moimi wpisami KLIKNIJ TUTAJ

0 komentarze:
Prześlij komentarz