... ale tylko wtedy, gdy ćpacie.
Czy ja jestem farciarzem, który umie przejść przez życie na trzeźwo?
Chciałbym tak powiedzieć, ale nie potrafię, ponieważ od sześciu lat ćpam i nigdy nie przestanę, a przynajmniej tak długo aż moje życie wreszcie nie stanie się wartę czegokolwiek, by móc przestać iść przez nie na narkotykach.
Czy jestem narkomanem?
Tak jestem, ale gdybym nim nie został, to nie wiem czy dałbym radę wytrwać te sześć lat, ponieważ życie nie jest dla mnie łaskawe.
Powinienem się leczyć?
Pewnie tak, ale się boję, a po drugie moja rodzina nie dałaby sobie rady beze mnie.
Wiecie co mnie cieszy?
To, iż potrafię wytrzymać bez narko kilka dni, a nawet tygodni, więc nie jest ze mną aż tak źle.
Fakt, mógłbym się uzależnić od alkoholu, benzodiazepin lub kodeiny, ale trzymam się od tego nie jak najdalej, ale na tyle, by się nie uzależnić.
Tak wiem, że dla was to i tak znaczy tyle, że przegrałem, ale przynajmniej nie muszę używać ich na co dzień, więc ja czuję się jak wygranym.
Fajne jest to, iż chociaż potrafię nie zawodzić ludzi i jeśli oni mi dają szansę lub pomagają finansowo, to nie przepierdalam ich na na rzeczy, które uzależniają, lecz wydaję na to co mi kazali.
Tak wiem, że wielu z was mi nie wierzy, ale nie bez powodu zacząłem walczyć o to by móc żyć mimo swoich udarów i zawału, więc czuję się dobrze.
Czy jest coś co zawdzięczam narkotykom?
Moglibyście powiedzieć, że nie, ale zawdzięczam im to, że dzisiaj piszę bloga i mimo iż nie nauczyłem się tak dobrze pisać (Tak wiem, że to nie jest to mój szczyt umiejętności, więc się nadal uczę), więc gdyby nie one, to dzisiaj nie znalibyście moich blogów, które są dla mnie warte więcej niż moje całe marne życie.
A teraz czas na parę zdań o was.
Wasze życie jest wasze, więc róbcie z nim co chcecie, ale nigdy nie proście o pomoc jeśli zawiedliście wszystkich ludzi, ponieważ według mnie nie zasługujecie na to.
Czy życie da się przeżyć bez narkotyków?
Może się da, ale mało kto z was tego doświadczył, ponieważ może nie bierzecie DXM, benzodiazepin, kodeiny, heroiny lub amfetaminy, ale praktycznie każdy z was jest ćpunem, ponieważ pijecie lub palicie.
O ile picie rzadko kiedy was uzależnia, to jednak papierosy zawsze to robią, więc może i się okłamujecie, ale nadal jesteście uzależnieni.
Czy jest wielu ludzi, którzy nie potrzebują w życiu dopalaczy?
Niestety mało jest takich ludzi, ponieważ życie jest zbyt trudne i wielu z was je przegrywa, mimo iż uważają, że są zwycięzcami, ponieważ nigdy nie ćpali.
Chcesz żyć?
To musisz ćpać, ponieważ życie jest po to by je przeżyć, a bez chociażby alkoholu nie da się tego zrobić z powodu trudności, które spadają nam pod nogi.
Jeśli jednak komuś udało się żyć na trzeźwo i osiągnąć sukces, to wam gratuluję i zazdroszczę jak cholera.
Good Night ;)
Chcesz być na bieżąco z moimi wpisami KLIKNIJ TUTAJ

Ja pierdolę jaki moron. Nawet się nie zwrócę do niego z żadnym zagadnieniem, co często robię czytając blogi, bowiem jest to jakaś jebana umysłowa ameba.
OdpowiedzUsuń