1 września 2015

Życie, którego nigdy nie miałem


Ten tekst jest kontynuacją wczorajszego o tym jak bardzo jestem samotny.
Już wcześniej chciałem go napisać, ale nigdy nie miałem "weny", ale skoro napisałem pierwszą część, to czas na drugą.


Wielu z nas przeżywa ten moment, gdy zaczyna marzyć o swoim życiu, którego nigdy nie będą mieli, ale poddaje się nim, ponieważ  jest to takie piękne i uzależniające.
Zawsze marzymy o miejscach, których nigdy nie odwiedzimy, o ludziach, których nigdy nie poznamy, ani o sytuacjach, które nigdy się nie wydarzą i pewnie nie jedna osoba wtedy zadaje sobie pytania, "Kurwa, czemu to nie jest realne, czemu muszę być tu gdzie jestem?"
To pytanie/a sprawiają, że jest dla nas szansa, i że możemy jednak coś zmienić w swoim życiu.
Mówi się, że dopóki marzymy mamy szansę coś zmienić.
Powiem szczerze, że ta myśl jedynie trzyma mnie jeszcze przy "życiu" i dzięki niej mam ochotę rzucić wszystko i żyć po swojemu.

Jeśli ciekawi was "Moje życie", to czytajcie dalej, jeśli nie, no to cóż, możecie już zamknąć zakładkę.

Chciałbym być kimś innym.
Nie, nie zmieniłbym w sobie za wiele, ale chciałbym być człowiekiem pełnosprawnym i ze zdrowymi zębami.
Dzięki pełno sprawności mógłbym zdobyć pracę i dzięki niej mógłbym opuścić to miejsce w którym nic mnie już nie czeka.
Wyobrażam sobie, że dzięki zdrowym zębom nie był bym taki wstydliwy jeśli chodzi o kontakty z kobietami i dzięki temu mógłbym poznać jakąś, po to by poczuć chęć życia.
Czasem przed snem wyobrażam sobie jak to by było gdybym  nie miał problemów z pieniędzmi i nie wstydził się swojej osoby.
Dzięki temu mógłbym nawiązywać nowe znajomości i się dobrze bawić.

Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają, to prawda jeśli nie mamy planu na siebie i swoje życie, ale jeśli już go mamy, to pomogą one nam w osiągnięciu szczęścia.
Chciałbym mieć znajomych, chodzić na imprezy i mieć u swego boku kobietę, którą będę kochał.
Na razie jednak pozostaje mi myślenie o tym jak zdobyć chociaż 1200 złotych by móc miesiąc przeżyć w innym mieście i znaleźć pracę.

Goodbye ;)
Chcesz być na bieżąco z moimi wpisami KLIKNIJ TUTAJ

0 komentarze:

Prześlij komentarz